Obserwatorzy

zaglądają tutaj

czwartek, 28 lutego 2013

Komin 1 starcie

Wróciłam do swojego różowego szydełka :) 5,5 mm hehe to szydło bardziej niż szydełko ale ulubione i już :)))
Zrobiłam komin troszkę na próbę i dlatego wyszedł ciut za duży jak na jedno owinięcie a za mały na dwa. Raczej pozostanie jako pamiątka splotu, który zobaczyłam ostatnio na którymś z blogów z odnośnikiem do youtube niż noszenia ... oczywiście zrobię taki o odpowiedniej wielkości - niebawem.
Źródło z którego się uczyłam to Solomon Knot  


A tutaj moje zmaganie :)



środa, 27 lutego 2013

poniedziałek, 25 lutego 2013

Wyróżnienie

Otrzymałam wyróżnienie od Emki  , która pięknie napisała u siebie na blogu że docenia złote rączki. Ależ się ucieszyłam, ponieważ nigdy jeszcze nie usłyszałam od nikogo że mam złote rączki :). Bardzo miło jest usłyszeć coś takiego. Wiedzieć że ktoś docenia to iż robisz coś z niczego. Tak więc prezentuję po raz pierwszy moje wyróżnienie za  TALENT     I      KREATYWNOŚĆ .






piątek, 22 lutego 2013

Koszyk i parę wiadomości

Zrobiłam koszyk na prostokątnym dnie z tektury ... szczerze mówiąc nie przemawia do mnie ta technika. Zapytacie dlaczego?
Otóż gdy już przykleję wszystkie rurki i dokleję kolejną tekturkę, poczekam aż wszystko się ładnie połączy, mimo to tekturki odstają jedna od drugiej i mam wrażenie, że się rozejdą może za mało kleju? może nie taki jak potrzeba? nie wiem, nie mam pojęcia jak Wy to robicie, że Wasze koszyki na tekturce są takie piękne. Mój koszyczek jak zwykle czeka na pomalowanie ale muszę się pochwalić splotem kończącym całą moją robociznę. Zrobiłam, w końcu mogę powiedzieć, że mi wyszło - TADAM splot warkoczyk, bo tak to się chyba nazywa. Jak na razie próbowałam z pojedynczych rurek osnowy ale już wiem, że z większej ilości będzie o wiele bardziej widowiskowo hehe. Nie obcięłam jeszcze rurek osnowy do końca boję się że wyjdą i wszystko się rozplącze więc podkleję na gorąco i dopiero pozbędę się szpecących końcówek.
Właśnie przypomniałam sobie że wczorajszego dnia mieliśmy święto naszego polskiego języka Dzień Poprawnej Polszczyzny i wszędzie (wiadomości i wszelkiej maści programy informacyjne) była mowa o tym, jak to zapominamy o ogonkach i kropkach. Ja nie mam z tym problemów, mam za to problem z czytaniem tych wiadomości, w których owych ogonków brak. Zastanawiam się jak to jest u Was. Piszecie, czy nie? I jeszcze jedno, wczoraj dowiedziałam się, że operatorzy sieci komórkowych (nie wiem którzy) za wiadomość tekstową z polskimi znakami biorą wyższe opłaty. Ja zawsze wysyłam wiadomości z polskimi znakami i nie zauważyłam różnicy w opłatach, wydaje mi się, że była to "ściema", dziennikarska kaczka.
Ależ się rozpisałam hehe, ale tak już mam, staram się Wam tego oszczędzić ale dzisiaj się nie dało.
Mam jeszcze jedną informację dla pytających o moje zdrowie.
Kochani jesteście.
U mnie jest już lepiej. Wprawdzie do zdrowia w pełni jeszcze troszkę brakuje, ale jest OK, żołądek jakimś cudem wrócił do siebie jeszcze tylko nudności i gardło pozostało co według lekarza wiąże się z podawanymi lekami, na jedno pomaga na drugie szkodzi.




wtorek, 19 lutego 2013

Koszyk wersja mini

Dzisiaj krótko i na temat. Zrobiłam użytek z krótkich rureczek po małych ulotkach znanego marketu.
Wyszedł z nich koszyczek z wieczkiem wysokość 11 cm, denko 12 cm, lekko zaokrąglone u góry ... wygląda jak muffinka z nakryciem :))
Jeszcze nie pomalowany ponieważ przy chorobie wszelkie zapachy mnie drażnią i wprawiają w osłupienie mój skołatany ostatnio żołądek ;/ Daruję więc sobie malowanie i zrobię to wówczas gdy będę w pełni sił.

Do rzeczy, koszyk i etapy jego powstawania wyglądają tak ...






poniedziałek, 18 lutego 2013

Bransoletka przyjaźni na kole DIY

Choroby nie odpuszczają do grypy doszła jeszcze ta żołądkowa MASAKRA.
Ale żeby nie było tylko o chorowaniu to pokażę co zrobiłam leżąc jak błoto w łóżku i widząc co nieco, bo i na oczy mi się rzuciło przy tej temperaturze.

Otóż zrobiłam bransoletkę z muliny dla mojego Skarbka-Julii, którą obiecałam już jakiś czas temu a z niewiadomych przyczyn jakoś odwlekałam spełnienie prośby.
Bransoletka przyjaźni na kole składa się z 3 kolorów: żółtego, pomarańczowego i brązowego. Kolory to 6 odcinków plus jeden dodatkowy w jednym kolorze czyli 6+6+7 ( i tu mój błąd, wzięłam aż 1 m odcinki a to zdecydowanie za dużo szczególnie że miała to być bransoletka dla dziecka/młodzieży, wystarczyłoby 60 cm, a nawet 50)

Wszystkie sznureczki związujemy razem w zgrabny węzełek jak najbliżej ich końców.

Wycinamy koło z tektury dość grubej i sztywnej, w środku wycinamy kolejne koło oczywiście mniejsze. Koło średnicy 12 cm i wewnętrzne około 3-4 cm wychodzi nam obważanek. Nacinamy jego brzegi nie dochodząc do środkowego okręgu oczywiście (nacięć jest tyle ile sznureczków + 1 ).



Związane odcinki muliny (węzełek) przekładamy przez środek naszego obważanka a sznureczki przekładamy przez nacięcia jak kto woli u mnie 6 pomarańczowych, 3 żółte, 6 brązowych , 4 żółte (zgubiłam jedno żółte i musiałam zaczynać od nowa)  i jedno nacięcie wolne.
Węzełek trzymamy jedną ręką od spodu koła a drugą przekładamy sznureczki przez nacięcia.

                                                          WAŻNE!!!
Ilość nitek musi być zawsze NIEPARZYSTA ilość nacięć PARZYSTA inaczej bransoletka nam nie wyjdzie.




Tu widać mój błąd i brak jednego żółtego sznurka niestety musiałam rozwiązywać i dokładać jeszcze jeden 

Zaczynamy przeplatanie.
Trzymamy od spodu węzełek a drugą ręką chwytamy sznureczek u mnie żółty czyli 3 od wolnego nacięcia i przekładamy go w dół do wolnego nacięcia i następny 3 od nacięcia do wolnego nacięcia i tak dalej.






Mam nadzieję że w miarę dobrze wytłumaczyłam. Jeśli ktoś ma pytania to z chęcią pomogę :)



Przy chorobie wyszło długo :) ale wybaczcie mi chciałam wam pokazać, że można wypleść bransoletkę w łatwiejszy sposób i szybszy jak dla mnie :)) Córcia wniebowzięta, teraz mam jej wypleść (zacząć bo już sama potrafi wyplatać) dla jej przyjacół i syn się zgłosił :) pracowyte chorowanie się zapowiada.

POZDRAWIAM

piątek, 15 lutego 2013

czas

Lenia mam i choroby ciąg dalszy. Niestety wszyscy w domu chorujemy, już nie wiem, który to raz w tym sezonie. Myślę sobie dobrze, że ferie bo zaległości nie będzie w szkole... ale jakże mi źle. W ferie miałam wraz z dziećmi zupełnie inne plany. Łyżwy czekają, sanki Kacpra i nowa sprawność Julii, w której sprawdziła się doskonale - narty, dobrze że zdołała odrobinę skorzystać z Warsztatów Językowych poza dzisiejszym dniem, w którym spadła na nas wszystkich niemoc. Kolejny tydzień zapewne odbębnimy pod hasłem łóżka, koców i syropu. Samo życie.


Zdjęcie pochodzi ze strony rippel.com.pl

wtorek, 12 lutego 2013

Wyróżnienie za blogową przyjaźń

                              WYRÓŻNIENIE ZA BLOGOWĄ PRZYJAŹŃ

Otrzymałam je po raz pierwszy Dziękuję więc WERONICE z Pierwsze kroki w ręcznych robótkach jestem bardzo wzruszona. Uśmiecham się cały czas bo wiem, że takie blogowanie rodzi przyjaźnie, o których właśnie mowa. Blogowanie to oddawanie cząstki siebie innym ludziom, którzy oglądają, komentują bądź tylko zaglądają do mnie i do innych. Niesamowite uczucie wiedzieć, że gdzieś w Polsce i nie tylko, jest ktoś, kto lubi to, co robisz i dzięki temu wiąże się uczuciem sympatii. Takie sympatie, przyjaźnie, lubisie często trwają i trwają, mam również nadzieję, że i mnie to spotyka, właśnie teraz, właśnie z Wami.

Dodatkowo zaległe wyróżnienia jakie otrzymałam już jakiś czas temu, od  Basi , Tajemniczej18 i Ewy więc połączyłam nominacje i wyróżniam wspaniałe osoby, do których zaglądam często, a nawet bardzo często, może nie zawsze zostawiając ślad po tych odwiedzinach ale jednak obserwuję ich poczynania, podziwiam wytrwałość i pracę.  TADAM oto nominowani:
Bożenka
Małgosia
Danusia
ILONA
Agnieszka
Agusia
Prze solona
Iwona
Adam
Lucy
Basia
Ewy
Weronika
http://freesiarosa.blogspot.com
http://mrumru89.blogspot.com/
http://starepianino.blogspot.com/
http://isskowyswiat.blogspot.com/
http://izuskowecosie.blogspot.com/  bardzo polecam wstąpić bo warto są to dzieła małej dziewczynki
http://tajemnicza18.blogspot.com/

Jest jeszcze wiele blogów, które warte są nominacji, więc zapraszam po wyróżnienie. Wybaczcie, że nie nominuję osobiście ale zajęłoby mi to bardzo dużo czasu a jak wiadomo teraz są ferie i moje szkraby wymagają duuuużo uwagi mimo, iż do południa moja najstarsza latorośl jest na Warsztatach Językowych, mojego Kacperka jednak złapał okropny wirus przeziębienia i marudzi nieziemsko. Etat MAMY pełną parą i na wytchnienie jakoś brak czasu niestety.


Niech te splecione dłonie będą wyrazem przyjaźni.








piątek, 8 lutego 2013

Gorset

Mój pierwszy gorset :)  będzie czerwony, bo jakże by mogło być inaczej, choć zastanawiałam się również nad czernią... wiele gorsetów już widziałam na wielu blogach a wszystko zaczęło się od inspiracji Ani Gorset i dodatki... ja swoją inspirację jednak znalazłam na blogu u Kingi, jej Gorset z pórkami bardzo mi się spodobał a szczególnie ozdoby z piórek .. są takie intymne i sexi jak na gorset przystało. Czeka na pomalowanie i końcową decyzję ... Jako że to mój pierwszy taki wyczyn, wyszedł odrobinę krzywo i jak na pokaźniej wielkości butelkę ale co tam, specjalnie dla mojego M :))) będzie duża butelka szampana na Walentynki :D


czwartek, 7 lutego 2013

Koszyk

Na trójkątnym dnie... wyszedł okrągły koszyk, będę próbowała, aż dojdę to trójkąta tak jak denko sugeruje. A tymczasem pokażę jak wyszedł ...




Tradycyjnie już, czeka na pomalowanie :)) a ja lecę pleść dalej ...
Pozdrawiam.

Koszyki

Witam wszystkich odwiedzających moje progi :)
Żeby nie było tak leniwie, ostatnio marnie z moim pisaniem ... ale wiedzcie, że próbuję i to jak... hehe Zaczęłam trzy koszyki, wszystkie z kursów umieszczonych u Ilonki bądź to na jednym, bądź na drugim jej blogu, ale jest tak ...
Dwa leżą i czekają na lepsze czasy, bo jak to w życiu bywa, to jak coś wygląda i wydaje się proste - takie proste w wykonaniu już nie musi być i zazwyczaj nie jest :))) Wypada przyznać się do porażki i dlatego muszę przed ich skończeniem poszukać lepszego kleju, banał wiem, ale tak jest, że nijak mi się te sploty, piękne swoją drogą, nie trzymają i zanim zakończę swoją podróż z tymi koszami wolę by ich po prosu któregoś dnia coś nie trafiło niechcący.
Trzeci koszyk plecie się właśnie na dnie trójkątnym KLIK, powiem szczerze - szukałam kursu bo widziałam już taki koszyczek wcześniej, ale nie mogłam go znaleźć, aż tu nagle u Ilonki (kochana jest stworzyła bloga z kursami) pojawił się, spadł mi jak z nieba.
Pokażę wiec jak to wygląda, oczywiście w wolnym czasie i przy dostawie reklamówek z marketów, kręcę rurki :), pomagam mojej najstarszej latorośli w lekcjach a najmłodszą, czyli synka, szykuję do szkoły od września więc czas mam napięty do granic... w między czasie szukam pracy, ale z tą dla nauczycieli marnie, przynajmniej u mnie w okolicy.





Pozdrawiam Was wszystkich zaglądających i obserwujących moje zmagania.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Podziękowania i Wyróżnienie

Nie mogłam się oprzeć by nie napisać kolejnego posta o tym jacy jesteście wspaniali.
Dziękuję wam za miłe komentarze i odwiedziny mojego skromnego, aczkolwiek rozwijającego się, może nie w zawrotnym tempie, ale jednak, bloga. Nie sądziłam, że sprawi mi to tak ogromną radość.
W trudnych chwilach jakie nastały, jesteście w stanie obcej bądź co bądź osobie, napisać parę ciepłych słów. Jest to bardzo miłe i daje nadzieję na bezinteresowność wśród ludzi, którzy nie znają się osobiście.
Jesteście wielcy i kochani.


Chcę również podziękować za kolejne wyróżnienie od Danuty do której serdecznie zapraszam wszystkich którzy uwielbiają tworzone z sercem dzieła rąk własnych :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...