Obserwatorzy

zaglądają tutaj

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Wyróżnienie

Jakiś czas temu otrzymałam wyróżnienie od mojej imienniczki Kasi Tu blog z racji tego, iż zajmowałam się szydełkiem i tuniką nie maiłam kiedy napisać o tym miłym wydarzeniu :)robię to tutaj teraz.

Nadrabiam więc i zapraszam również na jej blog TU - jestem pewna, że wszystkie miłośniczki biżuterii znajdą tam wiele pięknych rzeczy szczególnie bransoletki z koralików CUDOWNE wyplecione misternie przez Kasię zachwycają oko.



Oto pytania od Kasi


1. KAWA CZY HERBATA?                                                         Jedno i drugie
2. KINO CZY TEATR?                                                                   Kino
3. PIES CZY KOT?                                                                          Pies
4. SZPILKI CZY TRAMPKI?                                                        I to i to :)
5. KĄPIEL SŁONECZNA CZY WODNA?                                 Wodna zdecydowanie jestem jak wodnik szuwarek 
6. SŁONE CZY SŁODKIE?                                                            Słodkie niestety
7. KUCHNIA WŁOSKA CZY POLSKA?                                   Włoska
8. LODY CZEKOLADOWE CZY WANILIOWE?                      Karmelowe
9.MIASTO CZY WIEŚ?                                                                Miasto
10. KSIĄŻKA CZY FILM?                                                           Najpierw książka potem film
11. POLAR CZY ŻAKIET?                                                           Polar

czwartek, 25 kwietnia 2013

Bloglovin

Follow my blog with Bloglovin

Tunika i opaska

Powiedzmy, że tunikę można uznać za skończoną :)
Było to moje pierwsze starcie w takim wydaniu, nigdy nie robiłam szydełkowych ubrań, moje prace kończyły się na czapkach, chustach, szalikach, torebkach i łapkach do garnków :P, a tu takie wyzwanie.
Po ogromnym stresie przy szydełkowaniu, pruciu i zaczynaniu od nowa, rzucaniu w gromy i po kątach wszystkiego ... po perypetiach z rękawami, dekoltem i talią - mam ją skończoną ale pozbawioną jeszcze jednego rękawa :/ z prostych przyczyn zabrakło włóczki ... Jestem jednak szczęśliwa, że skończyłam...       bo rękaw to już pikuś w porównaniu z tym przez co przeszłam z tą tuniką. Teraz już wiecie dlaczego tak długo mnie nie było :)


 A tutaj jeszcze bez rękawów :D


Zrobiłam również opaskę szerokości 7 cm, na wietrzne wiosenne dni, z ogromnym kwiatkiem z włóczki melanż himalaya



sobota, 13 kwietnia 2013

Tunika ażurowa szydełkiem

Cisza ostatnio zagościła na moim blogu ale mam nadzieję, że nie odstraszam tym nikogo od zaglądania do mnie.
Męczę się od dłuższego czasu z tuniką dla mojej córci Julii. Na blogu u Zdzichy Tu jest pokazana piękna tunika, na której zaczęłam się wzorować. I przyznaję bez bicia, szło na początku całkiem nieźle, zmniejszyłam początkową liczbę oczek łańcuszka aby dopasować ją do rozmiarów mojej chudzinki :). Zaczęłam wprowadzać zmiany przy wzorze, by wyszło tak jak należy, i ... pas. Z pytaniem co dalej przy zmniejszeniu obwodu tuniki w pasie, pomogła mi nie tylko Zdzicha ale i Ilonka za co bardzo dziękuję. Doszłam do paszek i stanęłam nie wiem co dalej, jak zabrać się do dekoltu? rękawy wiem, że należy robić osobno i potem je dołączyć ale jak to zrobić też nie wiem. HA tak wygląda moje zmaganie po raz pierwszy z tuniką, ale w momencie gdy już przebrnę przez to pasmo niepowodzeń będę dumną posiadaczką tuniki, którą sama zrobię ...




Pozdrawiam wszystkich zaglądających :)
Kasia

piątek, 5 kwietnia 2013

i po Świętach

Miało go nie być, czyli posta, ale tak sobie pomyślałam, że popadnę w zapomnienie u Was, dla Was ... Więc piszę, bo działo się niemało w ostatnich dniach. Za mną święta, to tak jak i za Wami :) za mną także przemyślenia na temat życia i śmierci. Takie wielkie BUM na mnie spadło i uświadomiło wiele spraw. Tuż przed świętami dowiedziałam się o śmierci mojej nauczycielki (j. polskiego), młodej kobiety. Była miedzy nami różnica 15 lat. Chorowała na glejaka mózgu od ponad 3 lat leżała w szpitalu, z każdym dniem widząc i słysząc, a co za tym idzie - rozumiejąc mniej z otaczającego ją świata. Zapomniana przez współpracowników, uczniów... Przykro, jakoś tak ściska mnie, ilekroć o tym co się działo przez te lata, myślę. Uświadamia mi to, jak niewiele czasem znaczymy, a za razem, jak bardzo potrzebujemy coś znaczyć... Bycie nauczycielem, pedagogiem oznacza pracę z ludźmi, jak bardzo wpływa się na ich światopogląd, ich podejście do życia, dowiadujemy się w takich sytuacjach... Sama jestem pedagogiem (bez pracy niestety) i przeraża mnie to. Czy kształtowanie młodego pokolenia stało się tak trudne że wręcz nierzeczywiste, nierealne? Czy nie ma się już wpływu na to jak i co o nas, o kimś kto był częścią ich życia, pomyślą i czy w ogóle pomyślą? Czy obejdzie ich cudze życie? Być może się mylę, być może nie, być może jest jeszcze wielu młodych, których obchodzą cudze losy, a tylko zachowanie nielicznych wpływa na obraz całości - niesprawiedliwie. Pozostawię to w zawieszeniu ...


Wieczny odpoczynek racz dać Jej Panie i światłość niech Jej świeci na wieki ... 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...