Kolczyki których podstawą jest koło wykonane na podstawie zdjęcia znalezionego gdzieś pośród głębin FB :) kordonem w kolorze ecru oczywiście szydełkiem.
Etykiety
papierowa wiklina
(21)
papieroplastyka
(19)
Boże Narodzenie
(18)
Szydełko
(17)
z innej beczki
(13)
choinki
(11)
koszyk
(11)
WYRÓŻNIENIA
(7)
kuchnia - na słodko
(7)
biżuteria
(5)
bukiet
(5)
Walentynki
(4)
bibuła
(4)
słodki bukiet
(4)
czapka
(3)
komin szydełkiem
(3)
Wielkanoc
(2)
aniołki
(2)
dla tych co odeszli
(2)
kusudama
(2)
serduszka
(2)
tunika
(2)
DIY
(1)
Ozdoby na cmentarz
(1)
Pamiątka I Komunii Świętej
(1)
aniolek
(1)
bombka
(1)
bransoletka
(1)
broszka
(1)
czarny
(1)
dla chłopca
(1)
drożdże
(1)
dzwonek
(1)
etui na telefon
(1)
gorset
(1)
gwiazdka
(1)
kolczyki
(1)
krepina
(1)
lampa
(1)
makowiec
(1)
masa solna
(1)
mitenki
(1)
muffinki
(1)
mulina
(1)
opaska
(1)
pasek
(1)
pizzeria
(1)
quilling
(1)
serwetka
(1)
sowa
(1)
sznurek jutowy
(1)
torebka
(1)
tort
(1)
wianek
(1)
zajączek
(1)
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 czerwca 2013
czwartek, 14 marca 2013
Broszka - Róża szydełkiem
Z odrobiny włóczki z komina jaka mi pozostała, powstała taka oto broszka :) z kursu Agnieszki TU
Jej średnica to 9 cm, jestem z siebie dumna bo to moja pierwsza broszka :))) ale zapewne nie ostatnia :)))
Jej średnica to 9 cm, jestem z siebie dumna bo to moja pierwsza broszka :))) ale zapewne nie ostatnia :)))
poniedziałek, 18 lutego 2013
Bransoletka przyjaźni na kole DIY
Choroby nie odpuszczają do grypy doszła jeszcze ta żołądkowa MASAKRA.
Ale żeby nie było tylko o chorowaniu to pokażę co zrobiłam leżąc jak błoto w łóżku i widząc co nieco, bo i na oczy mi się rzuciło przy tej temperaturze.
Otóż zrobiłam bransoletkę z muliny dla mojego Skarbka-Julii, którą obiecałam już jakiś czas temu a z niewiadomych przyczyn jakoś odwlekałam spełnienie prośby.
Bransoletka przyjaźni na kole składa się z 3 kolorów: żółtego, pomarańczowego i brązowego. Kolory to 6 odcinków plus jeden dodatkowy w jednym kolorze czyli 6+6+7 ( i tu mój błąd, wzięłam aż 1 m odcinki a to zdecydowanie za dużo szczególnie że miała to być bransoletka dla dziecka/młodzieży, wystarczyłoby 60 cm, a nawet 50)
Wszystkie sznureczki związujemy razem w zgrabny węzełek jak najbliżej ich końców.
Wycinamy koło z tektury dość grubej i sztywnej, w środku wycinamy kolejne koło oczywiście mniejsze. Koło średnicy 12 cm i wewnętrzne około 3-4 cm wychodzi nam obważanek. Nacinamy jego brzegi nie dochodząc do środkowego okręgu oczywiście (nacięć jest tyle ile sznureczków + 1 ).
Związane odcinki muliny (węzełek) przekładamy przez środek naszego obważanka a sznureczki przekładamy przez nacięcia jak kto woli u mnie 6 pomarańczowych, 3 żółte, 6 brązowych , 4 żółte (zgubiłam jedno żółte i musiałam zaczynać od nowa) i jedno nacięcie wolne.
Węzełek trzymamy jedną ręką od spodu koła a drugą przekładamy sznureczki przez nacięcia.
WAŻNE!!!
Ilość nitek musi być zawsze NIEPARZYSTA ilość nacięć PARZYSTA inaczej bransoletka nam nie wyjdzie.
Zaczynamy przeplatanie.
Trzymamy od spodu węzełek a drugą ręką chwytamy sznureczek u mnie żółty czyli 3 od wolnego nacięcia i przekładamy go w dół do wolnego nacięcia i następny 3 od nacięcia do wolnego nacięcia i tak dalej.
Mam nadzieję że w miarę dobrze wytłumaczyłam. Jeśli ktoś ma pytania to z chęcią pomogę :)
Przy chorobie wyszło długo :) ale wybaczcie mi chciałam wam pokazać, że można wypleść bransoletkę w łatwiejszy sposób i szybszy jak dla mnie :)) Córcia wniebowzięta, teraz mam jej wypleść (zacząć bo już sama potrafi wyplatać) dla jej przyjacół i syn się zgłosił :) pracowyte chorowanie się zapowiada.
POZDRAWIAM
Ale żeby nie było tylko o chorowaniu to pokażę co zrobiłam leżąc jak błoto w łóżku i widząc co nieco, bo i na oczy mi się rzuciło przy tej temperaturze.
Otóż zrobiłam bransoletkę z muliny dla mojego Skarbka-Julii, którą obiecałam już jakiś czas temu a z niewiadomych przyczyn jakoś odwlekałam spełnienie prośby.
Bransoletka przyjaźni na kole składa się z 3 kolorów: żółtego, pomarańczowego i brązowego. Kolory to 6 odcinków plus jeden dodatkowy w jednym kolorze czyli 6+6+7 ( i tu mój błąd, wzięłam aż 1 m odcinki a to zdecydowanie za dużo szczególnie że miała to być bransoletka dla dziecka/młodzieży, wystarczyłoby 60 cm, a nawet 50)
Wszystkie sznureczki związujemy razem w zgrabny węzełek jak najbliżej ich końców.
Wycinamy koło z tektury dość grubej i sztywnej, w środku wycinamy kolejne koło oczywiście mniejsze. Koło średnicy 12 cm i wewnętrzne około 3-4 cm wychodzi nam obważanek. Nacinamy jego brzegi nie dochodząc do środkowego okręgu oczywiście (nacięć jest tyle ile sznureczków + 1 ).
Związane odcinki muliny (węzełek) przekładamy przez środek naszego obważanka a sznureczki przekładamy przez nacięcia jak kto woli u mnie 6 pomarańczowych, 3 żółte, 6 brązowych , 4 żółte (zgubiłam jedno żółte i musiałam zaczynać od nowa) i jedno nacięcie wolne.
Węzełek trzymamy jedną ręką od spodu koła a drugą przekładamy sznureczki przez nacięcia.
WAŻNE!!!
Ilość nitek musi być zawsze NIEPARZYSTA ilość nacięć PARZYSTA inaczej bransoletka nam nie wyjdzie.
Tu widać mój błąd i brak jednego żółtego sznurka niestety musiałam rozwiązywać i dokładać jeszcze jeden
Zaczynamy przeplatanie.
Trzymamy od spodu węzełek a drugą ręką chwytamy sznureczek u mnie żółty czyli 3 od wolnego nacięcia i przekładamy go w dół do wolnego nacięcia i następny 3 od nacięcia do wolnego nacięcia i tak dalej.
Mam nadzieję że w miarę dobrze wytłumaczyłam. Jeśli ktoś ma pytania to z chęcią pomogę :)
Przy chorobie wyszło długo :) ale wybaczcie mi chciałam wam pokazać, że można wypleść bransoletkę w łatwiejszy sposób i szybszy jak dla mnie :)) Córcia wniebowzięta, teraz mam jej wypleść (zacząć bo już sama potrafi wyplatać) dla jej przyjacół i syn się zgłosił :) pracowyte chorowanie się zapowiada.
POZDRAWIAM
piątek, 14 grudnia 2012
Kolczyki
niedziela, 2 grudnia 2012
Biżuteria
Postanowiłam umieścić jeszcze jednego posta. Poczułam jakiś niedosyt - bo jak to tak bez zdjęcia w poprzednim? Jak wspomniałam w swoim profilu lubię "tworzyć" różne rzeczy, należą do tego również "błyskotki". Jako, że nie mogłam znaleźć dla siebie i córki odpowiednich kolczyków czy też bransoletek, postanowiłam że zrobię je sama i tak oto powstała niemała kolekcja, którą z chęcią pokażę w kilku odsłonach. Jedynie zdjęcia dają wiele do życzenia, cóż uczę się dopiero fotografii, nazwijmy to martwą naturą.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



























